Zapraszamy na otwarcie wystawy
finalistów, które odbędzie się 30 stycznia (piątek) o godz. 18:00 w
Hotelu Europa w Lublinie.
Wystawę pokonkursową oglądać można
w GALERII PROSPERO
od 31 stycznia do 7 marca 2009
PROSPERO to pierwsza w Lublinie galeria zajmująca się wyłącznie fotografią. W związku z rosnącym zainteresowaniem fotografią artystyczną chcemy
prezentować Państwu prace czołowych polskich i zagranicznych artystów oraz promować młode talenty.
GALERIA FOTOGRAFII PROSPERO jest organizatorem
konkursu fotograficznego im. Edwarda Hartwiga.
Zrealizowano przy pomocy
finansowej
SPONSORZY
Zaprasza na algrafie Wojciecha Rogosza. Wystawa będzie eksponowana w
Galerii Prospero do
29.I.2009.
Organizujemy ją razem z Centrum Handlowym Plaza, gdzie w dwa weekandy stycznia -
10-11; 17-18 - artysta będzie
przestawiał swoje prace, wyjaśniał szczegóły tej szlachetnej techniki
fotograficznej. Prace będzie można zakupić w
Galerii Prospero. Tego typu prezentacja jest nowością w
Lublinie, serdecznie zapraszamy.
fot.
Wojciech Rogosz
Wojciech Rogosz, grafik i fotografik; absolwent Wydziału Fotografii i
Informacji Obrazowej Uniwersytetu Warszawskiego (w tym rok zajęć w ASP w
Warszawie w pracowni prof. Romana Owidzkiego).
Fotografią pasjonuje się od dziecka, pobierając pierwsze lekcje od
rodzinnych profesjonalistów – dziadka, ojca, stryja. Jego prace
publikowane były w Niemczech, Francji, Anglii, Hiszpanii, USA i
Kanadzie. W Polsce wykonywał prace do albumów o Lwowie, Warszawie,
kulturze Żydowskiej, malarstwie polskim (w szczególności Henryku
Siemiradzkim, Jacku Malczewskim, Józefie Brandtcie). Jako jeden z
nielicznych polskich fotografików wykonywał zdjęcia do
polsko-hiszpańskiej edycji 12-tomo-wej Sztuki Świata. Prowadzi Pracownię
Grafiki Warsztatowej Algrafia.
fot.
Wojciech Rogosz
Wojciech Rogosz z algrafię po raz pierwszy zetknął się w trakcie pracy w
Pracowniach Konserwacji Zabytków w Warszawie ponad 15 lat temu. Ta
odsunięta w zapomnienie technika graficzna spełnia wszystkie jego
warsztatowe oczekiwania. Jest idealnym tworzywem, które może formować
kolorystycznie w indywidualny sposób, dopasowując się do nastroju i
klimatu każdej grafiki. Jednak technologię musiał opracować od nowa, ze
względu na inne materiały i nową chemię. Każda praca jest połączeniem
fotografii i grafiki warsztatowej. Przystępując do pracy artysta
najpierw robi sesję fotograficzną, a następnie wybiera odpowiadającą mu
fotografię. Na jej podstawie tworzy grafikę, którą w ostatecznej wersji
przedstawia metodą algrafii. Grafikę należy najpierw wytrawić w
aluminiowej płycie, później pokrywać farbą. Z algrafii wykorzystuje się
tylko aluminiową matrycę, która po powleczeniu olejną farbą graficzną
jest pozostawiona do wyschnięcia. Uzyskany efekt potęguje strukturalnie
nałożona farba. Każda praca jest matrycą, nie posiada odbitek na
papierze czy też innym materiale. Dzięki temu każda jest wyjątkowa.
fot.
Wojciech Rogosz
Algrafia jest techniką graficzną z grupy druku płaskiego, od litografii
różni się tylko materiałem wykorzystywanym do zrobienia matrycy. Na
przełomie XIX i XX w. algrafia popularnością przewyższała litografię.
Obecnie jest zapomniana; zdarzają się współczesne prace algraficzne, ale
tworzone są metodą odbijania z matrycy. Dlatego Wojciech Rogosz otrzymał
klauzulę jedynego artysty posługującego się tą metodą, nadaną przez
państwowe instytucje.
W
dorobku twórczym ma wiele wystaw głównie w Warszawie i w Krakowie. Jego
prace zakupiły m.in.: Coca-Cola, Procter & Gamble, Fundacja Teraz
Polska, Business Foundation, Herbapol, Hortex, Wedel, Elektrolux,
Husqvarna, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ministerstwo Rolnictwa,
Ambasada Norwegii oraz wiele innych firm, a także kolekcjonerzy
prywatni.
fot.
Wojciech Rogosz
W swych graficznych fascynacjach artysta opiera się
wyłącznie na własnych kompozycjach fotograficznych. Wojciech Rogosz od
bez mała 25 lat w swoich obrazach pokazuje różnorodne tematy, od pejzażu
poprzez architekturę, martwa naturę, sceny rodzajowe aż po portret.
Obrazy stają się swoistą podróżą przez różne klimaty i nastroje. Artysta
zajmuje się fotografią od dziecka, kontynuując tradycje rodzinne.
Pierwsze kroki stawiał pod okiem ojca Lecha Rogosza oraz stryja Fiodora
Rabowa, który jako zawodowy fotograf korygował jego błędy. Stryjenka
pracowała w zapomnianym zawodzie retuszera. Dzięki niej widział, jak
zmienia się obraz przez ingerencję ołówkiem i tuszem na poziomie
negatywu. Jej brat, Kazimierz prowadził Atelier Fotograficzne z
tradycjami przedwojennymi. Atelier miało dach przykryty wielką roletą,
rozsuwaną podczas fotografowania, aby oświetlić pomieszczenie światłem
dziennym. Konstrukcja pochodzi z czasów, kiedy nie było elektryczności,
przetrwała do lat 90. ubiegłego wieku w stanie nadającym się do użytku.
Oprócz tradycji rodzinnych Wojciech Rogosz został predestynowany do
zajmowania się fotografią przez pewien tajemniczy prezent - otrzymał
aparat od ojca, podarowany z kolei przez dziadka Ignacego Rogosza z
wyraźną prośbą, żeby ów sprzęt trafił właśnie w ręce wnuka. Dziwne w tej
historii było to, że wnuka nie było jeszcze na świecie, urodził się dwa
lata później, a o owym przesłaniu dowiedział się, jak już profesjonalnie
zajmował sie fotografią. Dziadek Wojciecha był znakomitym radiestetą,
który zawodowo poszukiwał wody i ropy naftowej dla przedwojennych spółek
naftowych na terenach Polski południowo-wschodniej. Potrafił odszukiwać
zagubione rzeczy, czym zadziwiał całą rodzinę i wszystkich znajomych, a
jego prezent stał się cenną życiową wskazówką dla wnuka.
fot.
Wojciech Rogosz
fot.
Wojciech Rogosz fot.
Wojciech Rogosz
fot.
Wojciech Rogosz
fot.
Wojciech Rogosz fot.
Wojciech Rogosz
fot.
Wojciech Rogosz
Zapraszamy
GALERIA PROSPERO ul.Krakowskie Przedmieście 52
od pn-pt w godz 10-18, sb w godz 10-14
Wstęp na wystawy jest bezpłatny. Pozostajemy do Państwa dyspozycji pod numerem telefonu +48 (081) 743 74 38 Zapraszamy również do kontaktu mailowego pod adresem: