W dniach 17.X
- 5.XII.2007 odbyła się wystawa zdjęć
Andrzeja Dragana
"ALEGORIE &
MAKABRESKI"
Alegorie &
Makabreski to osiemnaście portretów (2004-2007) przedstawiających między
innymi Davida Lyncha trzymającego kurę, Madsa Mikkelsena oglądającego
embrion kota, Jana Peszka nad starym zegarkiem i Jerzego Urbana z nagą
kobietą i cygarem. Prezentowany zbiór jest próbą zmierzenia się autora
z przesłaniem pewnego portugalskiego przysłowia, mówiącego: ci,
którzy widzą twarze, nie widzą serc. Ekspozycja stanowi podsumowanie
ostatnich trzech lat pracy i zawiera również kilka fotografii nigdy
dotąd nie publikowanych. Choć są to jedynie proste portrety, wykonano je
w taki sposób, że niejednokrotnie wywoływały u oglądających senne
koszmary.
Andrzej Dragan
fot. Andrzej Dragan
Andrzej Dragan urodził się w 1978 roku. Studiował w
Warszawie oraz na stypendiach w Oksfordzie, Amsterdamie
i Lisbonie, uzyskał z wyróżnieniem tytuł doktora fizyki
(mechanika kwantowa) na Uniwersytecie Warszawskim (2005).
Nagrodzony przez Polskie Towarzystwo Fizyczne za najlepszą pracę
magisterską z fizyki (2001), uzyskał stypendium European Science
Foundation (2001, 2002), granty Komitetu Badań Naukowych
(2002, 2003), stypendium dla młodych naukowców Fundacji na rzecz
Nauki Polskiej (2003, 2004), nagrodę tygodnika Polityka Zostańcie
z Nami (2004). Swoje wyniki naukowe prezentował na seminariach lub
konferencjach w Amsterdamie, Glasgow, Krakowie, Londynie, Mińsku,
Monachium, Oksfordzie, St. Andrews, Tokyo i Warszawie. Jest
członkiem i byłym Sekretarzem Naukowym Komitetu Głównego Olimpiady
Fizycznej, pracuje jako adiunkt na Uniwersytecie Warszawskim.
Fotografią zajmuje się od 2003 roku. Publikował swoje zdjęcia w
magazynach i książkach w 12 krajach, między innymi w 200 Best Ad
Photographers Worldwide 2006 niemieckiego wydawnictwa Luzer's.
Zdobył złoty i srebrny medal (2006) oraz dwa srebrne i brązowy medal
(2007) na festiwalu reklamowym KTR w Warszawie oraz nominację na
festiwalu w Cannes (2006) za kampanie reklamowe marek Converse
oraz Play. Jest laureatem wyróżnienia w konkursie Pilsner
Urquell (2007).
W dniach
12.IX - 13.X. 2007 odbyła się wystawa prac
Filipa
Wiśniewskiego
"DIAPROJEKTY"
Diaprojekty to
prezentacja fotogramów artysty powstałych w latach 2001-2005,
pochodzących z dotychczas zrealizowanych cykli: Układ Scalony, voXHumana,
Rhapsody, Elegy. Terminem Diaprojekty Wiśniewski określa autorskie
multimedialne pokazy slajdów zainspirowane muzyką, np. cykl Rhapsody
powstał pod wpływem kompozycji Arvo Pärta. Poza muzyką, duży wpływ na
twórczość Wiśniewskiego ma malarstwo i grafika. Można powiedzieć, że
dźwięki poruszają wenę artysty, natomiast sztuki plastyczne pomagają
zobrazować emocje i napięcia nią wywołane.
fot. Filip Wiśniewski
Z formalnego punktu widzenia
fotografia postrzegana jest jako obraz, który z powodzeniem daje się
definiować tak samo jak dzieło malarskie. Ten problem jest tak stary jak
wynalazek fotografii. W początkowym okresie rozwoju, dyskusjom na temat
tego czy fotografia stanie się substytutem malarstwa nie było końca.
Historia rozwoju obu dziedzin sztuki jasno pokazuje, że te obawy były
nieuzasadnione, dzielące je granice nie zatarły się. Jedynie z racji
techniki fotografia staje się odrębną dziedziną plastyki, to nic innego
jak obraz złożony z materii i światła, z pomocą których trzeba go
stworzyć. Lecz sama technika nie wystarcza, powinna ona wspierać
fotografa, być jemu podporządkowana. Sprzęt jest istotny, ale dopiero
efekt końcowy jest najważniejszy. Wówczas technika zanika, kończy się
jej udział, materializuje gotowy efekt. Jednak zastosowanie technik
fotograficznych jedynie do rejestracji fragmentów zastanej
rzeczywistości wyklucza niezbędny w sztuce element kreacji, dążę do
tego, by ten obraz stał się moim obrazem, spełniał w możliwie
największym stopniu moje oczekiwania co do swojej formy i zawartej w nim
treści. Nie wyobrażam sobie tworzenia takich obrazów z pomocą komputera,
ponieważ każdy efekt jaki się chce uzyskać trzeba odpowiednio
zaprogramować od podstaw, ustawić mnóstwo parametrów i tak dalej. Nie
jestem w stanie zaprogramować napięć jakie rządzą planem zdjęciowym,
więc spontaniczność staje się kluczowa dla mnie w procesie twórczym. To
priorytet.
Filip Wiśniewski
fot. Filip Wiśniewski
Fotografie Wiśniewskiego to
taki "fotograficzny Zen" - poszukiwanie idealnej harmonii wszechświata,
równowaga pomiędzy wszystkimi zmysłami, medytacja... Mogę się wpatrywać
w te prace naprawdę długo - przechodząc od całkowitej kompozycji,
poprzez poszczególne detale i szczegóły aż do pojedynczych skupisk
fotograficznego ziarna... Istotą Zen jest poznanie swojej prawdziwej
natury, dotarcie do sedna sprawy, którą jest Wszechświat... Oczywiście
powiecie, że brzmi to zbyt "pseudointelektualnie"... Jednak poprzez
multimedialność tych prac, stworzonych w owej przestrzeni "pomiędzy" -
sami znajdujemy się nagle pomiędzy obrazem a dźwiękiem - w jakiejś
przestrzeni, trochę wirtualnej, trochę dziwacznej, na pewno nie-realnej.
Wysmakowane wizualnie prace Filipa Wiśniewskiego, wprowadzają nas w ten
"lekko medytacyjny" nastrój, w którym czasem znajdujemy wpatrując się w
dal... nie jest to "op-art"... ale może to i lepiej...
Włodek Kierus
fot. Filip Wiśniewski
Biografia
Filip Wiśniewski Urodzony w 1974
r. w Gołdapi. Z wykształcenia architekt. Zajmuje się głównie fotografią
inscenizowaną, grafiką, rysunkiem. Twórca diaprojektów - unikatowych
multimedialnych prezentacji slajdów inspirowanych muzyką. Liczne
projekty autorskie o charakterze programowym, obszerne publikacje
autorskie w magazynach ogólnopolskich. Autor licznych wystaw
indywidualnych. Od 2003 roku związany z agencją fotograficzną New York
Photographers w Nowym Jorku.
Od lutego 2005 r. pełni funkcję prezesa
Białostockiego Towarzystwa Fotograficznego.
Wizerunki kobiet stają się coraz bardziej podobne do
siebie - identyczne. Klonowane i masowo rozrzucane po miejskim
krajobrazie, chcą nas zachęcić do chwycenia okazji, bycia modnym. Nie
mają kiedy się zestarzeć, w kolejnym sezonie zastępowane są przez
konkurentki. Autobuse, przystanki, domy, sklepy, słupy - wszędzie
nalepione są wizerunki pań, które możemy znaleźć w pierwszej lepszej
agencji stockowej, kupić i wykorzystać. Obowiązkowo uśmiechają się, bądź
przybierając wyzywające pozy rozwierają pożądliwe usta. Pokazują,
jakimi środkami zaspokoić potrzeby wykreowane przez wielkie koncerny. Są
nudne i w sposób drażniący typowe. Na szczęście można jeszcze spotkać
kobiety jedyne w swoim rodzaju, nadające niepowtarzalny charakter
miejscom, w których wiodą swe długoletnie, zasłużone żywoty, oferujace
kapelusze, pamięć lub odrobine nadziei.
W dniach
25.IV.2007 - 26.V.2007 odbyła się wystawa zdjęć
MARKA
DOMAŃSKIEGO
"Psychopompos"
fot. Marek Domański
Marek Domański
Fotograf. Studiował w PWSSP
w Łodzi w latach 1990 – 95. Od dyplomu, na który złożyły się litografie
wykonane w pracowni prof. J. Grabowskiego oraz fotografie z pracowni
prof. I. Pierzgalskiego, pracuje jako asystent prof. G. Przyborka.
Obecnie zatrudniony na stanowisku adiunkta w Pracowni Fotografii
Użytkowej w Katedrze Grafiki Projektowej na Wydziale Grafiki i Malarstwa
ASP im. Wł. Strzemińskiego w Łodzi. Członek Stowarzyszenia Artystów Św.
Jerzego.
Oprócz pracy dydaktycznej zajmuje się głównie fotografią
inscenizowaną i otworkową. Swoje wielkoformatowe zdjęcia, powleka
żywicą, niekiedy umieszczając obok kontaktowe odbitki wykonane w
technice fotografii otworkowej.
Autor podręcznika „Podstawy
fotografii”.
„Psychopompos”
Fotografuję
zainscenizowane w studio obiekty, które znajduję lub buduję. Konstruując
plan, próbuję sięgać do czarno-białego złomowiska wspomnień, idei i
symboli z dna mojej pamięci. Dopasowuje je do siebie tworząc na kliszy
znaki. Łączę paralelne przestrzenie budując światy istniejące tylko na
zdjęciach. W stosowanej przeze mnie metodzie inscenizacji, fotografia
konstytuuje rzeczy i przestrzenie.
Odbitki oprawione w stalowe
ramy pokrywam żywicą. Jej nie całkiem przeźroczysta warstwa, stwarza
pewien dyskomfort oglądającemu, który nie powinien zapomnieć że obcuje z
iluzją zakodowaną na płaszczyźnie. Całość sprawia wrażenie trwałości,
choć zmienia się niepostrzeżenie. Żywica, stal, papier fotograficzny
starzeją się, każde na swój sposób, dając obiektom pozór życia w
autentycznym przemijaniu.
Cykl składa się z kilkunastu czarno-białych fotografii w formatach od
50x60 cm do 100x200 cm, zalanych syntetyczną żywicą w stalowych ramach,
lub odbitek 40x50 cm w oprawie 60x80 cm
Zaprezentowane były
XIX wieczne, ręcznie kolorowane, fotografie ze zbiorów Zygmunta
Wielowiejskiego. Honorowy patronat nad wystawą objęła Ambasada
Japonii w Polsce.
Wśród autorów zdjęć wyróżniają się artyści
tworzący w kręgu Felice Beato: baron Rajmond Stillfried von Rathein,
którego prace poprzez nadanie im ciepłego, pastelowego kolorytu,
upodabniają się do sztuki malarskiej, oraz Kimbei Kusakabe kontynuujący
wybitne osiągnięcia poprzedników, a także z powodzeniem lansujący owe
dokonania na Zachodzie. Te trzy nazwiska znacząco wpłynęły na kształt
fotografii kraju Kwitnącej Wiśni.
Wynikiem zderzenia
wielowiekowej japońskiej tradycji z ówczesną europejską techniką
powstały unikalne fotografie charakteryzujące się symboliczną grą barw,
subtelnym modelunkiem, a także typową dla sztuki japońskiej ascetyczną
oszczędnością formy.
Krajobrazy usiane pagodami, zamglona
Fudżijama, z pietyzmem i namaszczeniem odprawiana ceremonia parzenia
herbaty, piękne i tajemnicze gejsze, zastygli w dostojnych pozach
samuraje i mnisi to tylko niektóre z poruszanych przez japońskich
fotografów tematy.
WYSTAWIE
TOWARZYSZYŁ KATALOG AUTORSTWA ZYGMUNTA WIELOWIEJSKIEGO KTÓRY MOŻNA NABYĆ W GALERII
Tadeusz J. Chmielewski (ur. w 1950)
absolwent Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, profesor Akademii
Rolniczej w Lublinie. Ekolog krajobrazu, planista przestrzenny,
projektant obszarów chronionych (w tym m.in. Poleskiego Parku
Narodowego), projektant terenów zieleni (w tym m.in. Parku Politechniki
Lubelskiej). W l. 1990 - 1998 Wojewódzki Konserwator Przyrody w
Lublinie. Autor, lub współautor 15 książek oraz ponad 250 artykułów
naukowych i popularno-naukowych. Autor ok. 40 piosenek poetyckich (tekst
i muzyka) oraz kilku cykli wierszy. Kilka z jego piosenek zdobyło dużą
popularność i weszło na stałe do repertuaru śpiewających grup
turystycznych i harcerskich (np.
A ja mam swą gitarę, czy Czas powrotów).
Fotografuje
od 1975 r., przede wszystkim przyrodę, krajobraz i architekturę
najpiękniejszych zakątków Polski. Od 2001 r. zajmuje się także
komputerowym przetwarzaniem obrazu fotograficznego. Autor 12 wystaw
indywidualnych, w tym jednej w USA, uczestnik ponad 60 konkursowych i
klubowych wystaw fotograficznych w kraju i za granicą, m.in. laureat
Grand Prix Ogólnopolskiego Biennale Fotografii Przyrodniczej w Poznaniu
w 1988 r. Inicjator i główny organizator cyklu 10 ogólnopolskich
przeglądów filmów, fotografii i przezroczy o ochronie środowiska
„BIOSFERA” w l. 1977 - 1987 w Lublinie. Założyciel i w l. 1983 – 1987
kurator Galerii Fotografii Krajoznawczej „Cień” w Lublinie.
Odznaczony Złotym Medalem Fotoklubu RP w 2003 r.
Jego zdjęcia
znajdują się między innymi w 2 prestiżowych ogólnopolskich almanachach
fotograficznych: „Polska fotografia krajoznawcza” (wyd. w 2001 r.) oraz
„Mistrzowie polskiego Pejzażu” (wyd. w 2001 r.). Były też publikowane w
kilku albumach oraz licznych wydawnictwach książkowych, folderach i
kalendarzach. Szereg jego prac znajduje się też w kolekcjach muzealnych
oraz w zbiorach osób prywatnych.
Jest instruktorem fotografii,
członkiem Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego oraz Klubu
Fotograficznego LX.