W dniach 14.VII-21.VIII.2010 prezentowaliśmy
wystawę
fotografii Agnieszki Mroczek "Przenikanie"
AGNIESZKA
MROCZEK
PRZENIKANIE
Projekt „Przenikanie" powstawał w
latach 2006-2008. Autorka stara się za pomocą czystych fotogafii
uchwycić istotę tytułowego, odbywającego się
na wielu poziomach przenikania. Prace charakteryzuje subtelna gra z
kolorem, formą i emocjami. Są to doświadczenia estetyczne, ale estetyka
ma być pożywką dla wyobraźni. Poszukiwanie momentów piękna staje się
poszukiwaniem
ekwiwalentów emocji. Emocje konkretyzują się w obrazach, w układach
form. W obrazachtych jest spokój i
skupienie, ale także oczekiwanie na nadejście niewiadomego. Tajemnicze
piękno daje uczucie harmonii i jednocześnie niepokoi. Wydaje się, że
wystarczy podmuch wiatru, jeden oddech by niestabilne w swym trwaniu
rośliny znikły. I w końcu rzeczywisty świat zanika w rytm drgającego
światła, martwa natura przechodzi w formę abstrakcyjną, proza w wizualną poezję, realność w metafizykę.
Nam
pozostaje być świadkami tych alchemicznych procesów.
fot. Agnieszka Mroczek
Agnieszka Mroczek
urodziła się i mieszka w Warszawie. Ukończyła Warszawską
Szkołę Fotografii dyplomem w pracowni artystycznej Stanisława Wosia.
Absolwentka Wydziału
Biologii UW. Jej wystawa indywidualna
Przenikanie była pokazywana w Green Gallery w Warszawie w 2009 roku i w
Miejskiej Galerii Fotografii w Rzeszowie w 2010 roku. Prezentowała prace
podczas wystaw zbiorowych, m.in.: wystawy
przedaukcyjne w Domy Aukcyjnym Rempex (2009)
i w
Starej Galerii ZPAF (2010); Galeria Bezdomna w ramach wystawy Efekt
Czerwonych Oczu. Fotografia Polska XXI wieku, CSW, Warszawa (2008);
Wygraliśmy wszyscy, Hotel Europejski, Warszawa (2007); III
Międzynarodowy Salon Martwa Natura w Fotografii, Miejska Galeria Sztuki,
Częstochowa (2007); DiArte: 21 nowych fotografów, Galeria DiArte A&S,
Warszawa (2006); wystawy pokonkursowe Warszawskiego Festiwalu Fotografii
Artystycznej (2006, 2007). Wyróżniona w konkursie International
Photography Awards (IPA) 2008 i IPA 2009.
W dniach 26.V
- 3.VII.2009 prezentowaliśmy zdjęcia
Krystiana Bielatowicza "Nieśmiertelni"
Krystian Bielatowicz zrealizował cykl Nieśmiertelni na przełomie 2009 i
2010 roku.
Przez dwa miesiące
portretował Azteków (Mexicas) i Majów, eksplorował tereny Meksyku, a w
szczególności stany Chiapas i Jukatan. Jak mówi autor: “Zadałem sobie pytania:
Czy uda mi się dziś sportretować ludy Majów i Azteków? Czy usilne
starania białego człowieka - konkwistadora, zniweczyły szanse na
odkrycie potomków potężnych cywilizacji? U wielu płynie wciąż ta sama
krew przodków. Ich rysy twarzy, to coś, czego nie wymazał czas. Ich
języki nie zapomniały pradawnych dialektów. Mimo wszystko stali się
Nieśmiertelni.”
fot. Krystian Bielatowicz
Ich świat został odkryty w 1492 roku.
Konkwiskadorzy wtargnęli na terytorium Azteków, Majów i innych
cywilizacji, aby zagrabić całe złoto Nowego Świata. Przez setki lat
mordowali w imię Boga i niszczyli wielowiekowe kultury. Na miejscu
piramid i świątyń powstawały kościoły, a Indianie zostali zmuszeni do
wiary chrześcijańskiej.
Pół tysiąca lat
później nie ma już tych wielkich cywilizacji. Ale nadal u wielu z
potomków Azteków i Majów płynie krew przodków. Wielu wierzy i modli się
do swoich bogów. Na twarzach widać rysy, których nie wymaże czas. Stali
się Nieśmiertelni.
Polak urodzony w stolicy kraju zlińskiego,
niegdysiejszym mieście Gottwaldov. Wychował się na Jurze
Krakowsko-Częstochowskiej. Ukończył archeologię na Uniwersytecie
Warszawskim, fascynują go dzieje imperium Inków.
Specjalizuje się w fotoreportażu społecznym,
portrecie i fotografii podróżniczej. W latach 2004-2006 współpracował z
Agencją Fotograficzną Forum. Od 2006 roku jest członkiem Kolektywu
Fotografów Visavis. Od 2007 roku jest związany z nowojorską organizacją
Vision Project. W 2008 roku rozpoczął współpracę z Nikon Polska oraz
portalem Szeroki Kadr, dla którego realizuje projekty multimedialne.
Jest wykładowcą Akademii Nikona, w ramach
której prowadzi warsztaty fotoreportażu oraz kieruje fotoekspedycjami,
m.in. do Meksyku, Peru i na Kubę.
W tandemie Nomad Vision zajmuje się
produkcją kreacji foto-video.
Fotografuje dla człowieka, przez człowieka i
po ludzku. Jego trzecie oko wyłapuje tematy przeszłości, które w
przekazie fotograficznym trafiają do odbiorcy w nowej rzeczywistości.
Jego fotografie publikowane były w prasie
polskiej i zagranicznej m.in. w: Newsweek Polska, National Geographic
Polska, National Geographic Traveler, Polityce, Dużym Formacie Gazety
Wyborczej, Przekroju, The Virginia Quarterly Review (USA),
Private Magazine (Włochy), El Comercio i Caretas (Peru).
Swoje prace prezentował na wystawach m.in. w
Nowym Jorku, Limie, Cuzco, Arequipie, Warszawie, Łodzi, Krakowie,
Gdańsku, Toruniu, Lublinie, Zakopanem. Jest laureatem licznych konkursów
m.in.: Międzynarodowego Konkursu Fotografii Górskiej, BZWBK Press Foto,
Newsreportażu, Wielkiego Konkursu Fotograficznego National Geographic
Polska.
W dniach 10.II-20.III.2010 prezentowaliśmy
wystawę
fotografii Anny Bodnar "Face off"
Anna Bodnar - z wykształcenia filolog oraz grafik
komputerowy. Obecnie również współwłaścicielka agencji reklamowej.
Fotografuje od paru lat. Od marca 2008 jest członkiem ZPAF.
Artystka pisze o sobie: Odkąd pamiętam interesuje mnie
sztuka wizualna, gdyż często przekazuje więcej niż słowa. Przez całe
życie szukałam artystycznego sposobu wyrażenia siebie. To, co robię to
moja pasja, to niechęć do "plastikowego" świata. Źródłem inspiracji jest
dla mnie życie codzienne jak również literatura piękna. Do swoich prac
mam bardzo emocjonalny stosunek, ponieważ w dużej mierze wyrażają mnie.
W swojej twórczości posługuję się fotografią oraz różnymi programami do
obróbki grafiki. W pracy bardzo często wykorzystuję najtańszą, zawsze
punktualną modelkę, czyli siebie. Większość moich prac jest pewnego
rodzaju dialogiem wewnętrznym. Dialogiem ze swoim ciałem i
seksualnością. W większości zdjęć wykorzystuje swoje ciało, które jest
dla mnie takim samym materiałem jak dla malarza farby. Fotografia bardzo
często jest dla mnie materiałem wyjściowym i wykorzystuję ją do
kreowania własnej rzeczywistości.
fot.
Anna Bodnar
Ciało
kobiety - niemal namacalne, erotyczne, ukazane z wnikliwą czułością i
ostrością spojrzenia. Wymykające się fizycznym i społecznym
ograniczeniom. Wychodzące z utartych ról. Niejednokrotnie storturowane,
odrzucone, w dekonstrukcji. Zawsze surowe i autentyczne.
Autoportret - introspekcja, ciągłe poszukiwanie
tożsamości i prawdy. Wysnute z wnętrza emocje. Przestrzeń nieustannej
metamorfozy. Bunt wobec śmierci - oswajanie nieuchronnego.
Opowieść - istnienie w świecie bez-czasu, na pograniczu
snu i wolnej gry imaginacji. Efemeryczne zdarzenie zawieszone między
niepokojącym „przed” i niejasnym „po”. Druga strona lustra.
Te trzy
elementy budują obraz prawdziwie fascynujący, wielowymiarowy, którego
artystycznym tworzywem jest kobiece ciało, obliczem - psychika artysty,
a scenerią - nieskończona przestrzeń wyobraźni.
fot.
Anna Bodnar
W
historii fotografii wielokrotnie sięgano po takie motywy oraz środki
wyrazu. W latach 20 i 30. XX wieku pojawiły się w twórczości prekursora
fotografii awangardowej, amerykańskiego dadaisty i surrealisty, Man
Raya. Na gruncie polskim wystarczy wspomnieć twórców spod znaku
„antyfotografii”, szczególnie Zdzisława Beksińskiego, który w latach 50.
zajmował się problematyką aktu oraz portretu, eksplorując m.in. motyw
dyscyplinowanego, kobiecego ciała. Z podobną problematyką zmagają się
współcześnie, na różne sposoby, również tacy artyści jak: Jan Saudek,
Joel Peter Witkin, Andrzej Dudek-Dürer czy Michal Macku. W tym
kontekście prace Anny Bodnar pokazują, że „nadrealne” poszukiwania
fotografii analogowej okazały się być adekwatne także dla medium
cyfrowego.
fot.
Anna Bodnar
Artystkę
wydają się inspirować nie tylko obrazy fotograficzne; swobodnie czerpie
z ikonograficznych zasobów malarstwa, szczególnie symbolicznego,
ekspresjonistycznego oraz surrealistycznego. Tutaj ponownie na myśl
przychodzi dekadencka, wizyjna twórczość Zdzisława Beksińskiego. Można
przywołać także orbitę bardziej „klasycznych” już odniesień, chociażby
dokonania francuskich surrealistów: René Magritte’a, Paula Delvaux oraz
niekwestionowanej ikony całego ruchu, Salvadora Dali. Surrealizm – jako
sposób postrzegania rzeczywistości – jest wręcz osnową prezentowanych
fotografii; w pracach Anny Bodnar pojawiają się bowiem reminiscencje
freudowskiej teorii psychoanalizy, która wciąż fascynuje kolejne
pokolenia artystów.
fot.
Anna Bodnar
Wspomniana malarskość dotyczy nie tylko motywu, przenika
też sferę formalną prezentowanych fotografii. Staranność obróbki
powoduje wrażenie kontaktu z gęstą, bogatą fakturą płótna lub
rozedrganą, szkicową kreską graficznej, warsztatowej odbitki.
Poszukiwania formalne Anny Bodnar są zresztą bardziej złożone, odwołują
się do poetyki fotomontażu czy fotograficznego kolażu.
fot.
Anna Bodnar
Nie dziwi także literacka narracyjność. Anegdota
zbudowana jest jednak w sposób subtelny, aluzyjny – wysmakowane kadry
budzą potrzebę kontemplacji, pozostawiają pole dla indywidualnych
odczytań. Fotografie Anny Bodnar zapraszają do konfrontacji nie tylko z
samym dziełem, ale także z lękami, obsesjami, fascynacjami patrzącego...
Kamila
Dworniczak
Wybrane wystawy indywidualne 2009:
Galeria Libra, Szczecin; Centrum Kultury “Zamek”,
Wrocław; Tekov Museum, Levice, Slovacia; Santa Maria Church,
Montenegro, Budva; Kamienica Attavantich, Jarosław; Galeria Atelier ,
Chełm; Pomorski Park Naukowo- Techn., Gdynia.
Wybrane wystawy zbiorowe 2009:
Mall Galleries, London,Photographer of the Year 2009,
Best Entries Exhibition; Revel Galery, Mediolan, MakeHistory; Galeria
Art.Photo, Częstochowa, Cyberfoto; OkiDoki Gallery, Berlin, Venus in Eco
Furs; WDK Rzeszow, Foto Odlot.